Patrzył mi prosto w oczy i nic nie mówił. Byłam zła, ale też zdezorientowana. Czego on ode mnie chciał? Przecież na rękę mu było, że nie chciałam się zmieniać. Przynajmniej nie musiał mnie niańczyć.
-Co robisz?-powtórzyłam wyrywając rękę z jego uścisku.
-Ja...umm...-przeczesał ręką włosy- Chciałem przeprosić.-powiedział nie patrząc mi w oczy.
-Za co?-spytałam w lekkim szoku.
-Za to, że cię zostawiłem pod drzwiami mojego domu. i ...umm... za wszystko...-powiedział spoglądając z pode łba w moje oczy.
-Wybaczam.-powiedziałam i wyszłam z sali.
Justin wyszedł zaraz za mną, chciał coś powiedzieć, ale ktoś go zatrzymał. Jakiś chyba jego kolega, bo gdy się odwróciłam gadali jakby się dobrze znali.
*******************
(oczami Justina)
Nie wiedziałem co powiedzieć, nie wiem nawet czemu ją zatrzymałem. Musiałem spojrzeć w jej duże, zielone oczy. Wciąż była, jest i będzie tą samą Amy co zawsze, ale ostatnio wciąż o niej myślę i interesuje mnie jej zdanie. Chce wiedzieć co myśli i czuje... Co się ze mną dzieje? Co ona ze mną robi? Muszę się od niej odsunąć.
Wyszedłem z sali zaraz za nią, chciałem coś powiedzieć, ale się powstrzymałem, a z rozmyślań wytrącił mnie Ian.
-Hej Bieber, co tam?-spytał kładąc rękę na moim ramieniu.
-Spoko.-odpowiedziałem szybko.
-Tak w ogóle, to nie spytałem cię co wczoraj robiłeś, miałeś wieczorem do nas wpaść, pamiętasz?-spytał patrząc na mnie z podniesionymi brwiami.
-Zapomniałem... najpierw była u mnie Amanda... potem...
-Czekaj, czekaj.... Amanda? Ta Amanda?-spytał pokazując na zgrabną dziewczynę w kraciastej spódnicy.
-Taaak.., ale była tylko na chwile, bo zaraz ją wyrzuciłem.-powiedziałem, próbując wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji.-A potem przyszła Stella i wiesz...-przeciągnąłem, bo wiedziałem, że wie o co mi chodzi.
-Nie musisz tłumaczyć...-Zaśmiał się.-Wpadłem na genialny pomysł Bieber.-powiedział, a wtedy wiedziałem, że będzie to coś głupiego.
-Jaki?-spytałem mało zaciekawiony.
-Ta Amanda...-wiedziałem, że coś głupiego.-na imprezie była śliczna i to na serio..-jakbym nie wiedział, ale spojrzałem się na niego, aby kontynuował.-No wiec skoro ty tak przyciągasz te wszystkie laski do siebie, to może spróbuj ją zmienić, co?-spytał, a ja spojrzałem się na niego jak na idiotę.
-Po co?-spytałem zdziwiony
-Z nudów, a przy tym pewnie będziesz miał niezłą frajdę, ja przynajmniej też...
-Nie chce mi się z nią męczyć..., a po drugie ona nie chce zmian..
-To spraw by zechciała...
-A może ja nie chce?
-Boisz się, że nie dasz rady i tyle.-powiedział powoli odchodząc
-Jestem Justin Bieber i taka laska jak ona to dla mnie pestka...-powiedziałem przyciskając go do ściany
-Nigdy nie uda ci się jej zmienić, to jest kujonica Amy i zawsze nią będzie..., nie uda ci się jej nawet przelecieć.
-Nie chce jej dotykać, ona jest.... wkurzająca delikatnie mówiąc. Nie mam zamiaru się z nią widywać nawet.-powiedziałem i chciałem odejść, ale Ian mnie zatrzymał
-Na imprezie wyglądało to inaczej, a potem była u ciebie w domu, więc...-zaśmiał się-Założę się, że nie uda ci się jej zmienić.-powiedział
-Jeśli wygram co z tego będę miał?-spytałem poirytowany
-Co chcesz..., a jeśli ja wygram, będziesz musiał ubrać się w jej ciuchy i przebiec się po korytarzu...-powiedział z cwaniackim uśmieszkiem
-A jeśli ja wygram.....-przeciągnąłem udając, że się zastanawiam.-będziesz musiał rozebrać się do naga i przebiec się po szkole.-powiedziałem, a jego uśmiech nagle znikł.
-ZGODA!-powiedział, ale ja nie wiedziałem czy to dobry pomysł. Miałem się z nią nie widywać, miałem odsunąć myśli od niej, a jeśli się zgodzę, będę musiał spędzać z nią coraz więcej czasu.-Cykasz się Justin?-spytał akcentując moje imię.
*********************************************************************************
Krótki, ale jestem padnięta....
Jak myślicie, zgodzi się? Czy dobrze robi Justin? A co na to Amy?
KOMENTOWAĆ !!!
JUTRO POSTARAM SIĘ DODAĆ NOWY
KOMENTOWAĆ !!!
JUTRO POSTARAM SIĘ DODAĆ NOWY
Moim skromnym zdaniem Justin przyjmie wyzwanie, Amy się po jakimś czasie zgodzi na zmiany, ale dowie się o zakładzie i będzie wkurzona, mam swój scenariusz tego wydarzenia i ciekawe czy się spełni ;d;d
OdpowiedzUsuńA rozdział fajnyy wyszedł *.*
jaa zajebiste wyzwanie xd on go na bank przyjmie a ona zgodzi się znowu na zmianę on ją zmieni ale dowie się o zakładzie ona się obrazi i bedzie robiła mu na złość tak aby był zazdrosny hihihi tak tylko myślę czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńZAJEBISTE. ;*** jeszczeeeee jedeeeen.
OdpowiedzUsuńsuper ale tak samo myślę jak powyżej jest napisane :3
OdpowiedzUsuńa rozdział boski wstawiaj następnego
niesamowite ! uwielbiam to opowiadanie szybko pisz bo nie
OdpowiedzUsuńwytrzymam <3333
czekam i czekam :D dodaj wreście bo nie ogarne to jest zajebiste opowiadanie :**
OdpowiedzUsuń