piątek, 19 kwietnia 2013

Rozdział 11

   (oczami Amandy)
Patrzył mi prosto w oczy i nic nie mówił. Byłam zła, ale też zdezorientowana. Czego on ode mnie chciał? Przecież na rękę mu było, że nie chciałam się zmieniać. Przynajmniej nie musiał mnie niańczyć.
-Co robisz?-powtórzyłam wyrywając rękę z jego uścisku.
-Ja...umm...-przeczesał ręką włosy- Chciałem przeprosić.-powiedział nie patrząc mi w oczy.
-Za co?-spytałam w lekkim szoku.
-Za to, że cię zostawiłem pod drzwiami mojego domu. i ...umm... za wszystko...-powiedział spoglądając z pode łba w moje oczy.
-Wybaczam.-powiedziałam i wyszłam z sali.
    Justin wyszedł zaraz za mną, chciał coś powiedzieć, ale ktoś go zatrzymał. Jakiś chyba jego kolega, bo gdy się odwróciłam gadali jakby się dobrze znali.
                               *******************
(oczami Justina)
Nie wiedziałem co powiedzieć, nie wiem nawet czemu ją zatrzymałem. Musiałem spojrzeć w jej duże, zielone oczy. Wciąż była, jest i będzie tą samą Amy co zawsze, ale ostatnio wciąż o niej myślę i interesuje mnie jej zdanie. Chce wiedzieć co myśli i czuje... Co się ze mną dzieje? Co ona ze mną robi? Muszę się od niej odsunąć.
Wyszedłem z sali zaraz za nią, chciałem coś powiedzieć, ale się powstrzymałem, a z rozmyślań wytrącił mnie Ian.
-Hej Bieber, co tam?-spytał kładąc rękę na moim ramieniu.
-Spoko.-odpowiedziałem szybko.
-Tak w ogóle, to nie spytałem cię co wczoraj robiłeś, miałeś wieczorem do nas wpaść, pamiętasz?-spytał patrząc na mnie z podniesionymi brwiami.
-Zapomniałem... najpierw była u mnie Amanda... potem...
-Czekaj, czekaj.... Amanda? Ta Amanda?-spytał pokazując na zgrabną dziewczynę w kraciastej spódnicy.
-Taaak.., ale była tylko na chwile, bo zaraz ją wyrzuciłem.-powiedziałem, próbując wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji.-A potem przyszła Stella i wiesz...-przeciągnąłem, bo wiedziałem, że wie o co mi chodzi.
-Nie musisz tłumaczyć...-Zaśmiał się.-Wpadłem na genialny pomysł Bieber.-powiedział, a wtedy wiedziałem, że będzie to coś głupiego.
-Jaki?-spytałem mało zaciekawiony.
-Ta Amanda...-wiedziałem, że coś głupiego.-na imprezie była śliczna i to na serio..-jakbym nie wiedział, ale spojrzałem się na niego, aby kontynuował.-No wiec skoro ty tak przyciągasz te wszystkie laski do siebie, to może spróbuj ją zmienić, co?-spytał, a ja spojrzałem się na niego jak na idiotę.
-Po co?-spytałem zdziwiony
-Z nudów, a przy tym pewnie będziesz miał niezłą frajdę, ja przynajmniej też...
-Nie chce mi się z nią męczyć..., a po drugie ona nie chce zmian..
-To spraw by zechciała...
-A może ja nie chce?
-Boisz się, że nie dasz rady i tyle.-powiedział powoli odchodząc
-Jestem Justin Bieber i taka laska jak ona to dla mnie pestka...-powiedziałem przyciskając go do ściany
-Nigdy nie uda ci się jej zmienić, to jest kujonica Amy i zawsze nią będzie..., nie uda ci się jej nawet przelecieć.
-Nie chce jej dotykać, ona jest.... wkurzająca delikatnie mówiąc. Nie mam zamiaru się z nią widywać nawet.-powiedziałem i chciałem odejść, ale Ian mnie zatrzymał
-Na imprezie wyglądało to inaczej, a potem była u ciebie w domu, więc...-zaśmiał się-Założę się, że nie uda ci się jej zmienić.-powiedział
-Jeśli wygram co z tego będę miał?-spytałem poirytowany
-Co chcesz..., a jeśli ja wygram, będziesz musiał ubrać się w jej ciuchy i przebiec się po korytarzu...-powiedział z cwaniackim uśmieszkiem
-A jeśli ja wygram.....-przeciągnąłem udając, że się zastanawiam.-będziesz musiał rozebrać się do naga i przebiec się po szkole.-powiedziałem, a jego uśmiech nagle znikł.
-ZGODA!-powiedział, ale ja nie wiedziałem czy to dobry pomysł. Miałem się z nią nie widywać, miałem odsunąć myśli od niej, a jeśli się zgodzę, będę musiał spędzać z nią coraz więcej czasu.-Cykasz się Justin?-spytał akcentując moje imię.
*********************************************************************************
Krótki, ale jestem padnięta.... 
Jak myślicie, zgodzi się? Czy dobrze robi Justin? A co na to Amy?
KOMENTOWAĆ !!!
JUTRO POSTARAM SIĘ DODAĆ NOWY

6 komentarzy:

  1. Moim skromnym zdaniem Justin przyjmie wyzwanie, Amy się po jakimś czasie zgodzi na zmiany, ale dowie się o zakładzie i będzie wkurzona, mam swój scenariusz tego wydarzenia i ciekawe czy się spełni ;d;d
    A rozdział fajnyy wyszedł *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. jaa zajebiste wyzwanie xd on go na bank przyjmie a ona zgodzi się znowu na zmianę on ją zmieni ale dowie się o zakładzie ona się obrazi i bedzie robiła mu na złość tak aby był zazdrosny hihihi tak tylko myślę czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ZAJEBISTE. ;*** jeszczeeeee jedeeeen.

    OdpowiedzUsuń
  4. super ale tak samo myślę jak powyżej jest napisane :3
    a rozdział boski wstawiaj następnego

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowite ! uwielbiam to opowiadanie szybko pisz bo nie
    wytrzymam <3333

    OdpowiedzUsuń
  6. czekam i czekam :D dodaj wreście bo nie ogarne to jest zajebiste opowiadanie :**

    OdpowiedzUsuń